Czuwanie Nocne - Błogosławieni, którzy się smucą

Dzisiejsze czuwanie nocne było jednocześnie przedłużeniem świętowania odpustu św. Franciszka Ksawerego. Na konferencji zastanawialiśmy się nad smutkiem i radością...

Bło­go­sła­wie­ni, któ­rzy się smu­cą, albo­wiem oni będą pocie­sze­ni.”
Mt 5,4

Adoracja na czuwaniu nocnym

Ado­ra­cja na czu­wa­niu noc­nym

p. t. Tajem­nice na pod­sta­wie słu­cho­wi­ska Jerze­go Janic­kiego „Tajem­nica Spo­wie­dzi”.

Pod­czas kon­fe­ren­cji zasta­na­wia­li­śmy się nad smut­kiem, skąd on pocho­dzi, co dobre­go może nam on dać. Oto nie­któ­re z waż­niej­szych myśli:

Czę­sto przy­czy­ną smut­ku jest jakiś brak czy grzech. Dopó­ki nie przy­znam się do błę­du, czy nie zaak­cep­tu­ję danej sytu­acji, to bło­go­sła­wień­stwo nie będzie nas doty­czy­ło. Jed­nak chce­my być jed­no­cze­śnie sil­ny­mi oso­ba­mi, doce­nio­ny­mi przez innych, to też może pro­wa­dzić do pokła­da­nia ufno­ści w sobie zamiast w Boga. Sami sobie nie wytwo­rzy­my bło­go­sła­wień­stwa. Potrzeb­ne jest raczej zapła­ka­nie nad sobą, niech to będą takie łzy, któ­re dają uzdro­wie­nie. Wte­dy uzna­nie swej mało­ści otwo­rzy nas na Boże bło­go­sła­wień­stwo…

Św. Jan Ewan­ge­li­sta porów­nu­je smu­tek do bólu rodzą­cej kobie­ty. Samo w sobie cier­pie­nie jest bez sen­su. Tyl­ko prze­ży­wa­nie cier­pie­nia z Bogiem nada­je mu sens, ma wymiar zbaw­czy dla nas samych i dla innych…

Cier­pie­nie Jezu­sa uświa­da­mia nam, jak bar­dzo nas kocha. Jezus prze­lał całą swo­ją Krew dla nasze­go zba­wie­nia. W Biblii czy­ta­my, że we Krwi jest życie. Krew to sym­bol życia, jak i śmier­ci… Jezus dziś daje nam swo­je bło­go­sła­wień­stwo. Czy jed­nak je przyj­mie­my? Czy nasze cier­pie­nie nie jest pew­ną pro­wo­ka­cją? Czy potra­fi­my kochać sie­bie łącz­nie z naszy­mi sła­bo­ścia­mi…

kon­fe­ren­cję wygło­sił
ks. Łukasz Tar­now­ski CPPS

Bookmark and Share